Żelazna Kopuła to nie „100 proc. USA”. Trump przeinacza fakty, Izrael nie będzie zachwycony

Donald Trump po raz kolejny postanowił zbudować swoją narrację na skrócie, który mija się z rzeczywistością. Podczas wystąpienia w Davos określił izraelski system Iron Dome jako całkowicie oparty na technologii USA. Problem w tym, że ten system powstał bez amerykańskiego udziału i długo funkcjonował wyłącznie dzięki izraelskim środkom i know-how.

Gen. Gold, Rafael i mPrest – izraelski trzon technologiczny

Żelazna Kopuła, czyli system krótkiego zasięgu do przechwytywania pocisków i rakiet, to pomysł izraelskiego generała Daniela Golda. Projekt rozwijał koncern Rafael Advanced Defense Systems, a za oprogramowanie odpowiadała firma mPrest. Początkowo finansowanie zapewniło wyłącznie państwo izraelskie, a Amerykanie włączyli się dopiero po kilku latach – wnosząc pieniądze, ale nie decydując o architekturze rozwiązania. Dziś system działa z imponującą skutecznością sięgającą 90 proc. i pozostaje jednym z fundamentów bezpieczeństwa Izraela.

Złota Kopuła – USA chcą stworzyć własny system

Trump przy okazji wystąpienia wspomniał o nowym, amerykańskim projekcie – Golden Dome, czyli wielowarstwowej tarczy antyrakietowej dla USA. Jej budowę powierzono firmie Lockheed Martin. Ambicje są ogromne, ale wyzwania jeszcze większe: skalą systemu ma objąć całe Stany Zjednoczone – kraj nieporównywalnie większy niż Izrael. Koszt? Nawet 500 miliardów dolarów w ciągu 20 lat. Eksperci twierdzą wprost: Ameryka potrzebuje takiej ochrony, ale nie jest gotowa, by ją zrealizować, a nuklearna triada odstraszająca nie zastąpi rzeczywistego systemu obrony.