Co się dzieje z kontem na Facebooku po śmierci jego właściciela? Dotychczas wybór był jasny – trwałe usunięcie lub tryb „In memoriam”. Teraz jednak na horyzoncie pojawia się alternatywa rodem z dystopijnej literatury: sztuczna inteligencja, która przejmie naszą cyfrową tożsamość i będzie kontynuować naszą aktywność — nawet po śmierci.
Patent, który zadaje zbyt wiele pytań
Meta, właściciel Facebooka, złożyła patent na technologię umożliwiającą symulację zachowań konkretnego użytkownika z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Patent zakłada analizę danych – postów, komentarzy, reakcji, stylu wypowiedzi – aby stworzyć cyfrową kopię danej osoby. Taki „klon” mógłby pisać posty, odpowiadać znajomym, a nawet prowadzić rozmowy z rodziną. Nie tylko po śmierci, ale również wtedy, gdy użytkownik przestanie być aktywny.
To nie tylko techniczna ciekawostka. To realne pytania o granice prywatności, pamięci i autonomii cyfrowej. Czy możliwe jest, by w przyszłości nasz profil „żył” swoim własnym życiem — nie pytając nas o zgodę?
Technologia niegotowa, ale już kontrowersyjna
Jak podkreśla Andrew Bosworth, autor patentu, to na razie tylko koncepcja — dokument, a nie gotowy produkt. I choć historia zna wiele patentów, które nigdy nie doczekały się realizacji, trudno nie zauważyć, że temat cyfrowych replik nie jest już czystą fikcją.
Na rynku działają już firmy oferujące komunikację z cyfrowymi wersjami zmarłych. I choć Meta uspokaja, że nic nie zostało jeszcze wdrożone, sam fakt istnienia patentu otwiera pole do gorących debat. Technologia, która miała nas zbliżać, może teraz… przedłużać istnienie. Tylko czy rzeczywiście na tym nam zależy?