Technologia, która miała być polską odpowiedzią na rewolucję w energetyce, stała się źródłem jednego z najgłośniejszych sporów gospodarczych ostatnich lat. Olga Malinkiewicz – twórczyni ogniw perowskitowych i założycielka Saule Technologies – walczy w sądzie z Columbus Energy o pieniądze, prawa i reputację. W tle są miliony złotych i pytanie, czy Polska nie traci właśnie szansy na przełom w fotowoltaice.
Od nadziei na przełom do sądowej batalii
Współpraca Saule Technologies i Columbus Energy rozpoczęła się w 2020 roku, kiedy inwestorzy włożyli w projekt 45 mln zł, ratując firmę przed upadkiem. Potem dołożyli kolejne transze – 7 mln zł w 2022 roku oraz finansowanie ratunkowe o wartości ponad 60 mln zł od spółki DC24. Columbus twierdzi, że mimo ogromnych nakładów nie powstała przemysłowa linia produkcji perowskitów, a umowy zawierano w złej wierze. Malinkiewicz broni się, wskazując, że spółka wciąż rozwija technologię, a zarzuty są próbą przejęcia kontroli nad jej dorobkiem.
„Okrągły stół” zamiast wojny?
Prezes Columbusa Dawid Zieliński, po medialnej wymianie zdań z wynalazczynią, zaproponował rozmowy w formule „okrągłego stołu”. Chce, by przy jednym stole zasiedli przedstawiciele firmy, Olga Malinkiewicz i reprezentanci Skarbu Państwa. To – jak podkreśla – nie jest spór personalny, lecz kwestia ochrony interesów akcjonariuszy i polskich podatników, którzy współfinansowali rozwój projektu.
Sądy i wielkie liczby
Konflikt ma też wymiar finansowy – sąd we Wrocławiu zasądził zwrot prawie 490 mln zł na rzecz funduszu DC24 ASI, choć sama Malinkiewicz odpowiada tylko do kwoty 6 mln zł. Inne postępowania toczą się równolegle, a jedno z nich – dotyczące naruszenia dóbr osobistych – zakończyło się odrzuceniem wniosku o karę finansową dla naukowczyni. Sprawa Saule Technologies staje się więc nie tylko procesem o pieniądze, ale też o sens i przyszłość polskiej innowacji, w której nauka zderzyła się z twardą logiką biznesu.