Jeff Bezos: komputery osobiste odejdą do lamusa. Przyszłość jest w chmurze

Jeff Bezos twierdzi, że era posiadania własnych komputerów zbliża się do końca, a przyszłość należy do usług chmurowych. Jego zdaniem komputery osobiste i prywatne serwery w domach przestaną mieć sens, podobnie jak kiedyś własne generatory prądu w fabrykach. To nie odległa wizja, lecz kierunek, w którym – według Bezosa – zmierza już cała branża.

Informatyka jak prąd – wszechobecna, ale poza domem

Podczas wystąpienia na konferencji organizowanej przez The New York Times, Bezos porównał współczesną informatykę do czasów, w których każde przedsiębiorstwo produkowało własną energię. Dziś nie generujemy prądu w piwnicy – po prostu go kupujemy. Tak samo ma być z mocą obliczeniową.Spojrzałem na stary generator w muzeum i pomyślałem: to wygląda dokładnie jak dzisiejsza informatyka – wspominał.

Według założyciela Amazona, komputery przestaną być osobistym sprzętem. Zamiast nich będziemy korzystać z mocy obliczeniowej dostarczanej przez firmy takie jak Amazon Web Services, czyli chmurę, którą sam współtworzył. To ona ma zasilać wszystko – od aplikacji po sztuczną inteligencję, która, jak przyznaje Bezos, zajmuje dziś 95% jego zawodowego czasu.

Czy „pecet” w domu to przeżytek?

Argumentacja Bezosa wpisuje się w szersze zmiany: coraz więcej aplikacji działa zdalnie, coraz więcej usług trafia do chmury. Ale czy oznacza to całkowity koniec komputerów osobistych? Trudno nie dostrzec, że taka wizja niesie też konkretne ryzyka. Jedna awaria AWS jesienią 2024 roku sparaliżowała Canvę, Epic Games Store i Valoranta. Bez lokalnego sprzętu użytkownik pozostaje całkowicie zależny od zewnętrznych serwerów.

Bezos zdaje się jednak nie mieć wątpliwości: technologia pójdzie w stronę rozproszenia i dostępu – a nie posiadania. Pytanie, czy użytkownicy są gotowi zrezygnować z niezależności na rzecz wygody i wydajności.