Sztuczna inteligencja, robotyka i biotechnologia wyznaczają dziś granice potęgi państw – a Europa, jak ostrzega raport Tony Blair Institute, coraz bardziej odstaje od światowych liderów. Brak inwestycji, rozdrobnienie rynków i nadmiar regulacji sprawiają, że Stary Kontynent ryzykuje utratę wpływu na własną przyszłość.
Między ambicją a stagnacją
Autorzy raportu zwracają uwagę, że USA dysponują aż 17 razy większą mocą obliczeniową niż Europa, a Chiny inwestują w sztuczną inteligencję na niespotykaną dotąd skalę. Europejski rynek innowacji wciąż rozbija się o bariery administracyjne i kosztową rzeczywistość – drogi prąd, brak jednolitego rynku cyfrowego, niepewność regulacyjną. Ekspertka Olivia de Hennin przypomina, że technologia nie jest luksusem, lecz warunkiem przetrwania: AI już dziś wspiera lekarzy, odciąża systemy opieki zdrowotnej i decyduje o konkurencyjności gospodarek.
Technologia jako broń i tarcza
Wojna w Ukrainie pokazała, że przewaga technologiczna staje się kluczem do bezpieczeństwa. Drony, systemy dowodzenia oparte na danych i narzędzia zakłócające radary zmieniają współczesne konflikty. Europa, jeśli chce zachować znaczenie, musi budować własną suwerenność cyfrową – zdolność tworzenia, a nie tylko regulowania technologii.
Nowa mapa cyfrowej Europy
Raport wskazuje cztery filary odrodzenia: reformy regulacyjne, inwestycje w infrastrukturę i energię, rozwój talentów oraz promocję open source. Europa powinna zdobyć co najmniej 10 proc. globalnej mocy obliczeniowej, dokończyć unię energetyczną i uczynić z AI narzędzie wzrostu, nie biurokracji. „Technologiczna konkurencyjność musi stać się kwestią bezpieczeństwa i przyszłości naszych dzieci” – apeluje de Hennin.