Waszyngton i Kijów prowadzą zaawansowane negocjacje, które mogą zmienić globalną równowagę technologiczną w obszarze obronności. W grze są nie tylko miliardy dolarów, ale też transfer innowacji, które ukształtowały nowy krajobraz wojny na Ukrainie.
Ukraińskie drony w służbie amerykańskiej armii?
Rozmowy prowadzone przez ukraińską delegację z udziałem wiceministra obrony Serhija Bojewa z przedstawicielami Pentagonu i Departamentu Stanu mają charakter strategiczny. Ukraina oferuje dostęp do własnych rozwiązań w dziedzinie bezzałogowców, których skuteczność została sprawdzona w warunkach bojowych. Amerykanie, choć dysponują zaawansowaną technologią, doceniają zdolność ukraińskich firm do masowej produkcji tanich i efektywnych dronów, których konstrukcja odpowiada na potrzeby współczesnego pola walki.
Według „Wall Street Journal”, uzgodnienia mogą objąć różne modele współpracy: od zakupu gotowych maszyn, przez tworzenie spółek zależnych, po przekazywanie prototypów amerykańskim podmiotom. Wartość umowy szacowana jest na miliardy dolarów, a jej zakres wykracza poza same drony — obejmuje także zakup amerykańskiego uzbrojenia i rozwój infrastruktury obronnej.
Problem z Chinami w tle
Na drodze do zawarcia umowy stoi jednak jeden zasadniczy problem: chińskie komponenty, które wciąż znajdują się w wielu ukraińskich dronach. Przepisy USA dotyczące bezpieczeństwa wykluczają stosowanie technologii zawierających elementy pochodzenia chińskiego, co może wymusić zmianę łańcuchów dostaw lub dodatkowe porozumienia. Sprawa jest tym bardziej istotna, że chodzi o współpracę na najwyższym poziomie zaufania technologicznego.
Od wsparcia finansowego do wspólnego przemysłu
Nie jest to pierwszy raz, kiedy Stany Zjednoczone wspierają rozwój ukraińskiego przemysłu dronowego. Już w 2023 roku administracja prezydenta Bidena przeznaczyła 1,5 mld dolarów na ten cel, uznając drony za kluczowy element strategii obronnej Ukrainy. Produkcja przekraczająca dwa miliony bezzałogowców rocznie sprawia, że Ukraina stała się jednym z liderów globalnego rynku. Teraz może to wykorzystać nie tylko jako atut wojenny, ale także gospodarczy – i polityczny.